skład używanych słów

2007-10-17

albo albo



Albo wir rzeczy splecionych z sobą wzajemnie, a wnet rozprószonych, albo jedność i ład, i opatrzność. Jeżeli więc przyjmę to pierwsze, to po cóż pragnę kołatać się w bezładnym takim chaosie i wirze? Cóż innego może mię obchodzić jak chyba to, że kiedyś stanę się ziemią? Dlaczegóż się niepokoję? Przyjdzie na mnie chwila przemiany w pył, cokolwiek bym robił. A jeżeli drugie jest prawdą, oddaję cześć i stoję mocno przy rządcy świata, i ufam.

2007-09-29

Szibbolet



Znaki na niebie i na ziemi. Światła.
niech Bóg ma cię w swojej opiece
Cykady grają, jakby były sztuczne.

tres jolie! jaki śmieszny akcent
W odległej strefie całoroczne lato,
zamiast jakości tylko stylizacja.

Przejścia. Co dziwnego w fakcie,
że wszystko ma swój początek i koniec?
i oby twoją podróż zwieńczył sukces

2007-08-10

Punkt potrójny



I. Nocny baton

Dobrze po dwudziestej drugiej, upał trzyma.
Płuca pełne dymu, głowa słówek, a rozmowa
krąży wokół spraw naprawdę mało ważnych.
Płyną media, z rąk do rąk. Tackę spracowanej
nagrywarki znienacka atakuje kot.

II. Uwagi na temat symbolizmu mięczaków

Ciało zanurzone w cieczy traci
czas na przelewaniu z pustego w próżne.
Zamykam oczy. Świst wiatru, biały piasek,
i jej uśmiech. Wydmy w Białogórze. Jesteś
pewien, że pamiętasz jak to było naprawdę?

III. Ostateczne rozwiązanie

Ostatecznie nie było to wcale takie trudne,
rzecz cała odbyła się właściwie bez słowa.
(Słowa nic nie znaczą wobec nagich faktów.)
Cięcie. Nowe rozdanie. Relokacja ciał.
Znów śpię w swoim łóżku.